ÿþ<!DOCTYPE HTML PUBLIC "-//W3C//DTD HTML 4.01 Transitional//EN"> <html> <head> <META HTTP-EQUIV="content-type" CONTENT="text/html; charset=iso-8859-2"> <meta http-equiv="Content-Language" content="pl" /> <META NAME="keywords" CONTENT="Lamba, wydawnictwo, literatura, ksi±|ki, tytuBy, ksi±|kowe"> <META name="author" content="Piotr Soból"> <title>Wydawnictwo LAMBA</title> <style> <!-- h1 {margin-bottom:.0001pt; text-align:justify; page-break-after:avoid; font-size:12.0pt; font-family:"Times New Roman"; margin-left:0cm; margin-right:0cm; margin-top:0cm} --> </style> </head> </body> <body topmargin="0" leftmargin="0" rightmargin="0" bottommargin="0" link="#666666" vlink="#666666" alink="#FF0000"> <div align="center"> <br> &nbsp;<table border="0" width="51%" cellspacing="0" cellpadding="0"> <tr> <td rowspan="4" width="137" align="right" valign="top"> <p align="center"> <img border="0" src="puzzle_small.jpg" width="137" height="200"><br> <b><a target="glowna" href="dyst.htm"> <font color="#FF0000" face="Verdana" size="1">Kup ksi|k taniej</font></a><font color="#FF0000" face="Verdana" size="1">&nbsp;<br> &nbsp;</font><font face="Verdana" size="1"></b></font></b><br> <font face="Verdana" size="1"><b><a href="puzzle.htm">recenzje</a><br> <a href="Puzzle_press.pdf" target="blank">fragment</a></b></font><br> <br> &nbsp;</td> <td rowspan="4" width="11"> <p align="left">&nbsp;</td> <td valign="bottom"> <h1><font face="Verdana">Puzzle, czyli zagubieni na przetartych [cie|kach...</font><br> <span style="font-weight: 400"><font face="Verdana" size="2">Adam Gnych</font></span></h1> </td> </tr> <tr> <td valign="bottom"> <h1><b><span style="font-size:7.5pt;font-family:Verdana"><br> Liczba stron:</span></b><span style="font-size:7.5pt;font-family:Verdana"> <span style="font-weight: 400">356</span><br> <b>Format:</b> <span style="font-weight: 400">A5</span></span><b><span style="font-size:7.5pt;font-family:Verdana"><br> Oprawa:</span></b><span style="font-size:7.5pt;font-family:Verdana"> <span style="font-weight: 400">twarda</span><br> <b>ISBN:</b> <span style="font-weight: 400">978-83-919895-6-2</span><br> <b>Data wydania:</b> <span style="font-weight: 400">styczen 2009</span></span><br> &nbsp;</h1> </td> </tr> <tr> <td height="92"> <p class="MsoNormal"><font face="Verdana" size="1">28-letni Adam, psycholog spoBeczny, trafia na oddziaB neurologiczny. W czasie badaD diagnostycznych zapada w stan [mierci klinicznej. Zarówno pobyt w szpitalu, jak i kilkuminutowa podró| w niebyt s dla niego okazj do rozliczenia si z dotychczasowym |yciem. Ma przy tym [wiadomo[, |e w ka|dej chwili choroba mo|e go pokona. To, co do czego dochodzi w wyniku rozrachunków z samym sob, nie przedstawia si budujco. Adam wci| mieszka ktem u rodziców i najwyrazniej nie zamierza szybko si usamodzielni. Tkwi w pracy, której nie znosi, a która wypeBnia mu wikszo[ czasu. Reszt |ycia przeznacza na wyprawy do knajp i niezobowizujce romanse. I nie robi nic, by znalez miBo[ swojego |ycia, cho o niej marzy i wie, |e wBa[nie ona mo|e sta si dla niego ratunkiem. Smutny bilans sprawia, |e bohater krok po kroku pogr|a si w rozpaczy, co nie wró|y szcz[liwego zakoDczenia powie[ci. Pozostaje ono jednak otwarte.  Puzzle to powie[ bardzo ambitnie pomy[lana i poprowadzona z niemaBym rozmachem, który przywodzi na my[l najsBynniejsz ksi|k po[wiconej zbli|onej tematyce   ObBd Jerzego Krzysztonia. J wBa[nie przypominaj sceny realistyczne rozgrywajce si w szpitalu i podczas stanów utraty [wiadomo[ci, z których bohater zdaje sobie spraw. Inny jest oczywi[cie rodzaj choroby, dlatego inny charakter maj senne wizje bohatera, niemajcego jednak urojeD na jawie. Zwykle [wiadomego, co si z nim dzieje, przeto rzetelnie i realistycznie relacjonujcego atmosfer na oddziale neurologicznym, opisujcego towarzyszy niedoli czy efekty dziaBania neuroleptyków, które za|ywa. Odmienny charakter ma [wiat, który materializuje si w jego gBowie podczas [mierci klinicznej. To [wiat korporacji, ograniczony w zasadzie do specjalistów zajmujcych si szkoleniami w zakresie relacji interpersonalnych. Zarówno przykBady takich szkoleD, jak i sportretowani przez Gnycha szkoleniowcy, stosunki midzyludzkie panujce w firmie czy obowizujca w zakBadzie wydaj si by z |ycia wzite. A jednak to [wiat noszcy znamiona fantastyczne. Inny punkt doj[cia ró|ni t powie[ od innych powie[ci  korporacyjnych takich jak  ZwaB SBawomira Shuty czy  z racji wprowadzenia fantastycznego projektu bli|sza  Puzzlom   Apokalipso Cegielskiego. Szczególnym walorem powie[ci Gnycha jest to, |e bohater nie wpada w obBd odreagowujc prac i |e potrafi na ni spojrze z dystansem. A w dodatku jest przecie| kim[, kto odpowiada za taki a nie inny ksztaBt stosunków pracy. I sam staje si poniekd ich ofiar. Podsumowujc  dziki takiemu umiejscowieniu autora, ta powie[ wykracza poza schemat wspóBczesnej polskiej  literatury zaanga|owanej . Równie| dlatego, |e kBadzie akcent na bycie-w-[wiecie, a nie tylko bycie w systemie. Jest diagnoz peBniejsz, bardziej zró|nicowan. </font></td> </tr> <tr> <td>&nbsp;</td> </tr> </table> </div> </html>